Aktualności

Poszukiwany miał 200 gramów narkotyków i spowodował kolizję

Data publikacji 30.01.2016

Policjanci z pyrzyckiej drogówki zatrzymali poszukiwanego 28 – latka, mieszkańca powiatu myśliborskiego, który spowodował kolizję i oddalił się z miejsca zdarzenia. Podczas legitymowania okazało się, że mężczyzna miał przy sobie 200 gramów środków odurzających, nie posiadał prawa jazdy i był poszukiwany.

Do policjantów pyrzyckiej drogówki pełniących służbę na ternie Lipian podszedł mężczyzna , który poinformował ich, że kilka minut wcześniej jadąc w kierunku Lipian od strony miejscowości Jedlice widział samochód w przydrożnym rowie. Podejrzewa, że kierowcy WV nic się nie stało, ponieważ o własnych siłach wysiadł z samochodu i na pieszo idzie drogą w stronę Jedlic.

Mundurowi natychmiast pojechali na miejsce zdarzenia, potwierdzając fakt kolizji. W znajdującym się w rowie pojeździe nikogo nie było, dlatego też ruszyli w kierunku miejscowości Jedlice. Po chwili zauważyli idącego mężczyznę.

Kierowcą WV okazał się 28 – letni mieszkaniec powiatu myśliborskiego. W trakcie legitymowania mężczyzna zachowywał się nerwowo i chował pod kurtką torbę, którą miał przy sobie.

Funkcjonariusze podejrzewając, iż w torbie znajdują się rzeczy, których posiadanie jest zabronione, wezwali 28 – latka do ich dobrowolnego wydania. Okazało się , że w bagażu znajdowały się środki odurzające: 50 gramów marihuany i 150 gramów amfetaminy.

W trakcie interwencji okazało się również , że mieszkaniec powiatu myśliborskiego nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami a ponadto jest osoba poszukiwana. 28 – latek znajdował się na niepowrocie z przepustki. Mężczyzna w Zakładzie Karnym w Gorzowie Wielkopolskim odbywał karę pozbawienia wolności za kradzieże z włamaniem.

Policjanci zabezpieczyli znalezione przy kierującym środki odurzające a mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

Mieszkaniec powiatu myśliborskiego już usłyszał zarzut z ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, zagrożony kara do 3 lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna powrócił również do zakładu karnego. Wkrótce ponownie stanie przed sądem, który zadecyduje o jego dalszych losach.


st. sierż Marcelina Pałaszewska / IK